sekretariat@gimzak.eu
tel. 048 67 266 7127

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


Wieczory poezji

Wieczory poezji przenoszą uczestników w poetycką przestrzeń rozbudzając wrażliwość i zamiłowanie do piękna.

Więcej

Uroczystości szkolne

Szkoła, to nie tylko nauka w szkolnych ławkach. To także upamiętnianie ważnych i szczególnych świąt oraz rocznic.

Więcej

Projekty edukacyjne

Projekty edukacyjne dają nam tyle możliwości. Możemy rozwijać nasze pasje i zainteresowania.

Więcej

Świeto szkoły

Przygotowujemy się do niego z dużą starannością, by wyrazić swą dumę i radość z bycia uczniem naszego gimnazjum.

Więcej

Pod koniec lutego rozegrano Mistrzostwa Powiatu w piłce ręcznej. Jako pierwsze, 24 lutego, na boisko wyszły uczennice i brawurowo rozegrały mecze, co przyniosło im pierwsze miejsce i awans do Mistrzostw Rejonu. Za Gimnazjum w Zakrzewie na podium znaleźli się jeszcze: Jastrowie, oraz Złotów- gimnazjum nr 1.

Dziewczyny poprzeczkę ustawiły bardzo wysoko, ale reprezentacja chłopców jej podołała. Uczniowie, w ramach tych samych Mistrzostw Powiatu, zagrali 27 lutego i wybiegali oraz wystrzelali sobie również pierwszą lokatę. Pozostałe miejsca zajęły: II-gie; Gimnazjum nr 2 ze Złotowa, III-cie; Gimnazjum nr 1 ze Złotowa, IV-te; Gimnazjum Święta .

Uczennice na Mistrzostwach Rejonu, które rozegrały się w Budzyniu, zajęły V-te miejsce. To były prawdziwe sportowe emocje! Wszystkim reprezentantom gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów oraz wytrwałości w drodze do ich osiągania.

W tym roku podczas ferii zimowych na narty wybraliśmy się, po raz pierwszy, do Zwardonia.

Jak co roku inicjatorem całego wyjazdu była nauczycielka gimnazjum Beata Westphal, która corocznie zaraża uczniów swoją pasją. Wspólnie zebraliśmy 18 uczniów Gimnazjum i Szkoły Podstawowej w Zakrzewie. Dla ciekawych dodam, że Zwardoń leży nieopodal "golcowej" Milówki, przez którą mieliśmy okazję przejeżdżać. Idąc geograficznym tropem warto wspomnień, że Zwardoń znajduje się w zachodniej części Beskidu Żywieckiego.

Do wyjazdu przygotowywaliśmy się od września i tak 28 stycznia 2017 r. o 4 rano z Zakrzewa wyruszyliśmy w stronę Zwardonia. Podróż przebiegała spokojnie, cykliczne przystanki, życzliwa współpraca z naszym kierowcą panem Jankiem, od czasu do czasu uaktywniał się jakiś DJ i uraczał nas swoimi gustami muzycznymi. Jako ciekawostkę przytoczę, że podczas podróży zatrzymała nas Inspekcja Ruchu Drogowego, którą przeszliśmy bez problemu... i tak coraz bliżej byliśmy naszego celu.

Dom Wczasowy "Graniczny" w Zwardoniu przywitał nas w swych progach przepysznym obiadem, po którym, zmęczeni podróżą, udaliśmy się do swoich pokoi. Niestety nie było czasu na odpoczynek, ponieważ Pan Piotr z wypożyczalni nart zwerbował nas do przymierzenia sprzętu. Nieopodal wypożyczalni nart znajdował się kościół. Osobiście zainteresowany góralską mszą świętą postanowiłem zebrać chętnych i wspólnie wziąć w niej udział. Ku mojemu zdziwieniu żadnego górala nie było, a liturgia skończyła się tak szybko, że nie zdążyłem nasycić swojego oka urokami zwardońskiego kościółka. Na co dzień człowiek przyzwyczajony, że w kościele przemyśli to i owo, jednak co kraj to obyczaj i w górach nie było na to czasu.

Wróciliśmy do hotelu, gdzie czekała już na nas kolacja, a po niej przyszedł czas na relaks na basenie. Młodzież szybko zorganizowała wodne gry i zabawy, podczas których godzinny pobyt minął w mgnieniu oka. Wreszcie można było rozpakować walizki i przygotować się do spania - hymmm spania?? Mi z racji podeszłego już wieku chciało się spać, ale naszym uczestnikom zupełnie nie....Czas zacząć kolejny dzień.

Nie ma lepszej godziny na pobudkę niż 7 rano. Krótkie zebranie, kawka, herbatka, ploteczki w strefie kawowej, którą rezolutnie zorganizował dla wszystkich mój "Mareczkowy - Wojtek", dalej śniadanie i nareszcie stok narciarski. Pierwszego narciarskiego dnia udaliśmy się na stok zwany "Karolinka", tam pod czujnym okiem instruktora Mariusza rozpoczęliśmy przygodę na nartach. Grupa, która opanowała jazdę na nartach wcześniej została sprawdzona przez instruktora i otrzymując zielone światło mogła spokojnie szusować po stoku. Kolejni zaś otrzymali solidny instruktarz jazdy na nartach. Kiedy schodziliśmy ze stoku dzieciakom towarzyszyły różne odczucia. Niektórzy zrozumieli, że jazda na nartach to wcale nie jest taka prosta sprawa, inni zaś zniecierpliwieni czekali na nocną jazdę. Obiad, basen, kolacja oraz przejście na nowy stok i nocna jazda na nartach. Stacja Narciarska Zwardoń Ski na stoku Małego Rachowca to tu spędziliśmy kolejne dni naszych przeżyć na nartach. Nasz instruktor miał ręce pełne roboty. Stok w pełni zadowolił nasze oczekiwania: dobrze przygotowany, mało ludzi i w dodatku wyciąg kanapowy. Żyć nie umierać! Dla rządnych przygód nieopodal znajdował się Duży Rachowiec wyposażony w wyciąg kotwicowy, a kto z niego spadł, bo dajmy na to się potknął, to musiał wspinać się samodzielnie, ponieważ wyciąg od stoku oddzielony był laskiem. Na wyciągu kotwicowym można było wjeżdżać w dwie osoby. Szybko doświadczyłem, że układ taki nie opłaca się, ponieważ raz przewróciłem i siebie i Panią Beatę, kolejno Łukasz przewrócił mnie - na domiar złego zdążył się chwycić kotwicy i pojechał dalej, a ja "pełen spokoju" wspinałem się samotnie na szczyt. Ale to nie koniec przygód z kotwicą, gdyż nasz 9 letni Dominik tak opowiadał mi o swoim ówczesnym wyzwaniu, które zakładało, że dzisiaj on się nie przewróci, że krótko po tych słowach leżeliśmy oboje. Podczas wspinania na kolanach, inaczej noga się zapadała się w śniegu, Dominik stwierdził, że jest mu ciężko trzymać w rączkach narty, to też obdarował mnie swoją parą. Tak oto Dominik i Peter z czterema nartami zdobywali szczyt i tu zapadła decyzja, że jestem stworzony do wyciągu kanapowego. Warto wspomnieć, że na stoku Zwardoń Ski zlokalizowana była karczma, w której sprzedawano przepyszną czekoladę do picia. Było to też miejsce gdzie mogliśmy się ogrzać i zjeść jakiegoś fast food'a, ponieważ w całym Zwardoniu nie było, ani kebaba, ani pizzy nad czym młodzież ogromnie ubolewała.

Podczas tego pobytu mieliśmy okazję świętować 12. urodziny Dawida. To tutaj też Kacper i Paskal mieli możliwość spróbowania jazdy na snowboardzie. Nasz pobyt w Zwardoniu był czasem spędzonym nie tylko na nartach, ale odbył się kulig, codzienne pobyty na basenie i piesza wycieczka na Słowację. Podczas pieszej wycieczki towarzyszyły nam przepiękne widoki i mnóstwo śniegu, a jak wiadomo śnieg bywa kuszący, więc bitew na śnieżki było całe mnóstwo. Ktoś nawet wpadł na pomysł aby, kogoś "umyć", a wiadomo jak to się kończy - więc nikt nie wrócił do hotelu suchy. Ahhh i te hity wyśpiewywane po drodze :D Radości i wspomnień było, jest bez liku...

Wojtek, Łukasz, duży Jakub, Paskal, Kornelia, Paulina, Natalia, Damian, Kinga, Jonasz, Dawid, Marcel, Albert, Mateusz, duży Kacper, mały Kacper, Dominik, mały Kuba dziękujemy Wam za mile spędzony czas.

Z narciarskim pozdrowieniem "szus, szus..."

Beata Westphal i Piotr Buława

Pedagog szkolny

Poniedziałek: 0730-1030
Wtorek: 1100-1300
Środa: 730-0930
Czwartek: 1100-1330
Piątek: 1200-1230

pedagog@gimzak.eu
tel. 67 2667127 w. 22

Rozkład autobusów

Plany lekcji

Organizacja roku

Podręczniki

Our website is protected by DMC Firewall!